Chemioterapia

1 posta

Jak sprawić, aby chemioterapia była lepiej znoszona?

Opiszemy tutaj przypadek pewnego mężczyzny, który choruje na zespół niedoboru odporności, a dodatkowo w 2016 roku wykryto u niego nowotwór – chorobę Hodgkina inaczej zwaną też ziarnicą złośliwą. Nowotwór stał się powodem, dla którego mężczyźnie zaczęto podawać medyczną marihuanę. Cannabis pomógł mu w opanowaniu skutków ubocznych terapii. „Nawet przybrałem na wadze, co się raczej nie zdarza.” – opisuje 30-latek. Chemioterapia właśnie została zakończona, a mężczyzna nadal przyjmuje cannabis zamiast opiatów do walki z bólami jakie przyswaja mu jego wrodzona wada.

Medyczna marihuana to nadzieja dla wielu osób, które zachorowały na różnego rodzaju nowotwór. Między innymi też dla ludzi, którzy z powodu choroby nowotworowej muszą przebyć chemioterapię. Chemioterapia jest indywidualnie dopasowywana do każdego pacjenta w zależności od wieku, płci oraz rodzaju nowotworu. Jednak najczęściej lekarze próbują zatrzymać rozwój komórek nowotworowych i je zniszczyć za pomocą różnych cytostatyków. Cytostatyki to często toksyczne i chemiczne preparaty, które blokują albo niszczą rozrost komórek w ciele.

Taka silna ingerencja w rozwój komórek ma wpływ przed wszystkim na szybko rozwijające się komórki jakimi są komórki nowotworowe. Niestety cytostatyki atakują cały organizm a nie tylko raka. Dlatego większość pacjentów podczas chemioterapii traci owłosienie. Ponadto cytostatyki atakują też błony śluzowe, szpik kostny oraz system układu nerwowego. Przy tak agresywnej terapii mogą wystąpić poważne skutki uboczne. Objawiają się one w formie mdłości, wymiotów, braku apetytu oraz bóli w obrębie całego ciała. Jednak w zależności od chemioterapii, rodzaju nowotworu oraz człowieka są one różne. Często jednak występują wszystkie na raz.

Gdzie dokładnie działa cannabis?
Wszystkie wyżej opisane niepożądane skutki uboczne chemioterapii można sukcesywnie zwalczać przy pomocy cannabisu. Jednak jak dokładnie może on pomóc? Cannabis zawiera wszelakie substancje czynne, wlicza się w to około 40 cannabinoidów, w tym THC oraz CBD. Niektóre z tych substancji czynnych uaktywniają poszczególne receptory w naszym organizmie. Takimi receptorami są receptor CB1 oraz CB2. Razem tworzą one tak zwany system endocannabinoidowy. Receptory CB1 znajdują się między innymi przede wszystkim w mózgu, w częściach układu nerwowego, w przewodzie pokarmowym oraz w innych organach. Receptory CB2 znajdują się głównie w układzie odpornościowym. Wychodzi się z założenia, że wszędzie, gdzie znajdują się owe receptory, różnorodne cannabinoidy mogą wywołać różne efekty. Jednak w tej dziedzinie stan badań i nauki jest na samym początku i wiele rzeczy jest jeszcze nieodkrytych.

Mdłości utrzymać pod kontrolą i zwiększyć apetyt
Podczas chemioterapii mdłości oraz wymioty należą do najczęstszych i najsilniejszych efektów ubocznych. Podrażniona błona śluzowa żołądka oraz nierównowaga różnych substancji semiochemicznych sprawiają, że nasz organizm rozwija poczucie mdłości, które często prowadzą do wymiotów. Przyjmowanie cannabisu sprawia, że napady poczucia mdłości można znacznie zmniejszyć. W jaki sposób?

Psychoaktywne THC, które jest zawarte w marihuanie aktywuje receptory CB1. Działa to na zasadzie klucza i zamka. THC jest kluczem, który otwiera zamek receptora CB1. Ze względu na to, że receptory CB1 występują również w układzie pokarmowym ich aktywacja powoduje zniwelowanie uczucia nudności. Ponadto wychodzi się z założenia, że drugi główny składnik czynny zawarty w marihuanie o nazwie CBD również ma pozytywne działanie na tą problematykę.

Ze względu na mdłości pacjenci często mają brak apetytu. Przede wszystkim brak apetytu sprawia, że chemioterapia oraz sam nowotwór stają się zagrożeniem, ponieważ siła i energia są w tym czasie egzystencjalnie, aby w ogóle przetrwać takie leczenie. Również tutaj pomocnym może okazać się THC. THC pobudza produkcję enzymu w mózgu o nazwie AMPK czyli kinaza białkowa aktywowana przez AMP. AMPK jest po to, aby chronić nasz organizm przed brakiem energii. Jeśli wzrasta produkcja AMPK to automatycznie odczuwamy głód i jesteśmy zmuszani do jedzenia. Chyba każdy słyszał o tym, że konsumenci marihuany cały czas są głodni…

… oraz zmniejszyć ból
Chemioterapia często ma wpływ na odbudowę komórek w szpiku kostnym, co jest powodem odczuwania silnego bólu. Mogą one również występować z powodu nacisku guzów na poszczególne organy albo z powodu występowania różnych stanów zapalnych. Udowodniono już, że cannabis ma działanie przeciwzapalne i od dawna stosowany jest w terapii walki z bólem. Tutaj szczególnie ważną rolę odgrywają zarówno CBD jak i THC, gdyż redukują one odczuwanie bólu. Ta redukcja odczuwania bólu może mieć zalety przy polineuropatii, która również jest częstym objawem ubocznym przy stosowaniu cytostatyków.

Zażywaniem cannabisu można zastąpić przyjmowanie innych leków, które są niezbędne w walce ze skutkami ubocznymi chemioterapii. Jest to zrozumiałe ze względu na wszechstronne działanie marihuany.

Zażywanie cannabisu podczas chemioterapii według moich osobistych przeżyć uważam za bardzo pomocne, gdyż nie zażywałem żadnych innych dodatkowych leków oprócz marihuany. Jednak zalecam każdemu, aby w miarę możliwości skonsultował się z lekarzem i to z nim omówił wszystkie szczegóły leczenia cannabisem podczas chemioterapii. Wszystkim dotkniętym chorobą nowotworową życzę szybkiego i pomyślnego powrotu do zdrowia.