Legalizacja Marihuany

1 posta

Legalizacja marihuany w innych krajach

W grudniu 2013 Urugwaj jako pierwszy kraj w historii w pełni zalegalizował konopie. Od tego czasu kraj ten pracuje nad rozwojem rynku marihuanowego, tym samym torując drogę kolejnym krajom, które pójdą w jego ślady. Czyli komu? Oto 10 krajów, które mogą wkrótce podążyć śladami Urugwaju i zalegalizować marihuanę rekreacyjną.

Jamajka
Tu nie trzeba być geniuszem. Bob Marley wciąż pośmiertnie patronuje wyspie i jego mieszkańcom, którzy od niedawna mogą cieszyć się z częściowej dekryminalizacji zioła. Pełna legalizacja na horyzoncie?

Hiszpania
Posiadanie i spożywanie marihuany, choć wciąż teoretycznie nielegalnej, jest tu dozwolone. W efekcie jak grzyby po deszczu pojawiają się kluby miłośników zioła takie jak HQ Barcelona, Club Choko czy La Mesa, szczególnie w rejonach Barcelony. Gdy fala legalizacji zaleje Europę, jedynym logicznym ruchem Hiszpanii będzie przyłączenie się.

Czechy
Od kwietnia 2013 można u naszych południowych sąsiadów zaopatrzyć się w marihuanę medyczną na receptę. Dodatkowo, Czechom wolno uprawiać do pięciu drzewek marihuany dla własnego użytku, a palenie jest czymś tak powszechnym, że Czechy stały się w ostatnich latach popularnym miejscem na wypady konopne.

Kolumbia
Chyba nigdzie wojna z narkotykami nie poniosła za sobą tyle strat ile w Kolumbii. Kokaina i heroina zrujnowały kolumbijską gospodarkę a kartele narkotykowe dalej rosną w siłę. Dobre wiadomości, jakie płyną ze Stanów Zjednoczonych w związku z legalizacją (wzrost gospodarczy, straty meksykańskich kartelów narkotykowych) zachęciły prezydenta Kolumbii do publicznego stwierdzenia, że wojna z narkotykami to porażka i że kraj będzie szukał innych opcji.

Kostaryka
Kostaryka zdekryminalizowała posiadanie i spożycie konopi (ale nie ich uprawę). Co wyróżnia Kostarykę na tle innych państw to podejście do problemu nielegalnych substancji: używki to nie zbrodnia, ale problem zdrowia publicznego. W związku z tym policja raczej nie zatrzyma nas za palenie, aczkolwiek musimy liczyć się z mandatem za palenie na przystanku czy w restauracji.

Portugalia
Portugalia to prawdziwy pionier w sprawach związanych z używkami. Już w 2001 zdekryminalizowała wszystkie narkotyki i od tego czasu uzależnienie od jakichkolwiek substancji to problem zdrowotny, objęty obowiązkowym leczeniem a nie wykroczenie. Od tego czasu uzależnienie od narkotyków spadło aż o połowę! Logicznie, legalizacja byłaby następnym krokiem. („Nie karz tylko lecz” – takie podejście daje do myślenia!)

Peru
Na razie peruwiańskie prawo zezwala obywatelom na posiadanie do 8 gramów konopi (sprzedaż i uprawa są wciąż nielegalne). Kraj ten może jednak wkrótce pójść w ślady Urugwaju, jak można wnioskować z wypowiedzi dyrektora narodowej komisji ds. kontroli nad narkotykami (National Drug Control Commission)

Szwajcaria
Niewielkie ilości konopi na własny użytek zostały zdekryminalizowane, jak również uprawa do czterech drzewek na osobę. Na razie nie ma konkretnych planów dotyczących pełnej legalizacji, ale neutralny stosunek Szwajcarów oraz brak jakichkolwiek problemów dotyczących spożycia konopi wydają się stwarzać idealny klimat do pójścia za ciosem.

Meksyk
Meksyk to kolejny miażdżący przykład porażki, jaką jest wojna z narkotykami. Kartele narkotykowe zgarniają ponad 20 miliardów dolarów rocznie a ponad 60 000 ludzi straciło przez nie życie w latach 2006-2012. Jednakże legalizacja sprzedaży w Kolorado i Waszyngton finansowo mocno dała się we znaki przemytnikom wzdłuż meksykańskiej granicy. Dwie ustawy czekają na przegłosowanie w Meksyku – jedna dekryminalizująca zioło, druga zezwalająca na użycie marihuany do celów medycznych. Trzymamy kciuki.

Kanada
Tak, to żaden błąd! Mimo, że Kanada od dawna dba o rozwój rynku marihuany medycznej oraz zezwala producentom na hodowlę i dostawy bezpośrednio do pacjentów, marihuana rekreacyjna wciąż pozostaje nielegalna, mimo wielu prób zmiany prawa. Plusem jest, że właściwie brak jest jakichkolwiek działań policji ukierunkowanych na nadzorowanie przestrzegania tego prawa.

USA
Legalizacja może wydawać się nieuchronna, ale wiele zależy od tego, czy mieszkańcy stanów Waszyngton i Kolorado dowiodą, że Amerykanie są na tyle odpowiedzialni, że rekreacyjna marihuana nie wymknie im się spod kontroli oraz wpływy z podatków wysoko przeważą nad potencjalnymi negatywnymi zjawiskami. Ameryko, świat patrzy!

źródło: Lisa Rough, Leafly